Al-Ahli obrońcą tytułu AFC Champions League po skandalu
Saudyjski Al-Ahli Dżudda po raz drugi z rzędu sięgnął po trofeum AFC Champions League Elite, ale finałowe spotkanie z japońską Machida Zelvia przejdzie do historii raczej z powodu kontrowersji niż wysokiej jakości futbolu.
Kluczowym momentem meczu, który długo pozostawał bezbramkowy, był skandaliczny incydent z udziałem obrońcy Al-Ahli, Zakariji Hawsawiego. W połowie drugiej połowy Saudi wykonał celowy cios głową w szczękę australijskiego napastnika Tete Yengiego, powalając na murawę znacznie wyższego od siebie rywala. Całe zajście miało miejsce tuż przy linii bocznej, na oczach sędziego i oszołomionych kibiców gospodarzy.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Incydent, który przypominał słynny cios głową Zinedine'a Zidane'a z finału MŚ 2006, mógł kosztować Al-Ahli szanse na obronę tytułu. Fani saudyjskiego klubu z niepokojem obserwowali reakcję arbitra, obawiając się konsekwencji dla swojego zespołu.
Pomimo kontrowersji, Al-Ahli zdołał wygrać spotkanie i po raz kolejny zostać mistrzem Azji. Dla klubu z Dżuddy to kolejny sukces w ostatnich latach, potwierdzający pozycję jednej z najsilniejszych drużyn kontynentu.
Jednak sposób, w jaki rozstrzygnął się finał, rzuca cień na cały turniej i pozostawia gorzki posmak. Machida Zelvia, debiutant na tym poziomie rozgrywek, mogła czuć się pokrzywdzona zaistniałą sytuacją.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet