Arteta broni decyzji. Gabriel chciał wykonać piąty karny w finale
Arsenal żegna się z marzeniami o Lidze Mistrzów. W dramatycznym finale z PSG Kanonierzy przegrali na karnych, a kluczowy moment rozegrał się w piątej próbie. Piłkę miał wykonywać Gabriel, obrońca, który jednak nie zdołał pokonać bramkarza paryżan. Decyzja ta wzbudziła spore kontrowersje w środowisku piłkarskiego.
Mikel Arteta stanął w obronie swojego wyboru. Trener Arsenalu wyjaśnił, że to sam Gabriel zgłosił się do wykonania tego kluczowego rzutu karnego. Obrońca miał pełną wiarę w swoje możliwości i chciał wziąć na siebie odpowiedzialność w najważniejszym momencie meczu. Arteta podkreślił, że szanuje takie postawy swoich zawodników i nigdy nie zmusiłby nikogo do wykonywania karnych wbrew jego woli.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Howiem Thierry Henry, legenda Arsenalu, nie zgodził się z wyjaśnieniami szkoleniowca. Były napastnik grzmi w mediach, że takie decyzje powinien podejmować trener, a nie gracz. Zdaniem Henry'ego, niezależnie od chęci Gabriela, praktyka pokazuje, że obrońcy rzadko kiedy są najbardziej precyzyjnymi wykonawcami rzutów karnych. Były reprezentant Francji uważa, że to błąd taktyczny i błąd w kierowaniu drużyną.
Finał Ligi Mistrzów na Stadionie Międzynarodowym w Warszawie był niezwykle emocjonujący. Oba zespoły zaprezentowały wysoki poziom gry, a szereg rzutów karnych zadecydował o losach trofeum. Arteta mimo porażki otrzymał wiele pochwal za grę drużyny przez całą kampanię. Dla Arsenalu to jednak bolesna lekcja o znaczeniu doboru wykonawców w decydujących momentach.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet