De Zerbi zabiera Maddisona na ławkę. "Potrzebujemy pozytywnych ludzi"
Roberto De Zerbi podjął zaskakującą decyzję przed kluczowym starciem Tottenhamu z Wolves. Włoski szkoleniowiec zabierze Jamesa Maddisona w kadrze meczowej, mimo że pomocnik nie jest jeszcze w pełni sprawny po kontuzji więzadeł krzyżowych.
Spotkanie na Molineux Stadium ma charakter meczu o wszystko dla Spurs, którzy w tym sezonie niespodziewanie znaleźli się w strefie spadkowej. Tottenham desperacko potrzebuje punktów, a atmosfera w drużynie jest bardzo napięta.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →"Maddison nie jest jeszcze dostępny do gry" - przyznał De Zerbi podczas konferencji prasowej. Angielski pomocnik wciąż przechodzi końcowy etap rehabilitacji po zerwaniu więzadeł krzyżowych, które wykluczyło go z gry na większą część sezonu. W trakcie tygodnia zawodnik odczuwał ból, co dodatkowo komplikuje sprawę.
Dlaczego więc De Zerbi decyduje się zabrać niepełnosprawnego piłkarza? Odpowiedź tkwi w psychologicznym aspekcie gry.
"Zabiorę go na ławkę, bo jest ważny dla zespołu" - wyjaśnił włoski trener. "Nieważne, czy zagra, czy nie. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby mógł wystąpić, ale jako człowiek i lider jest pozytywną postacią. W mojej szatni chcę widzieć miłych, pozytywnych ludzi - to też ważne dla jego kolegów z drużyny."
Decyzja De Zerbiego pokazuje, jak desperacko Tottenham potrzebuje mentalnego wsparcia. Obecność Maddisona na ławce ma podnieść morale zespołu w tym trudnym momencie sezonu.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet