Haaland zmarnował złotą okazję. Norvega nie wierzył w swoje szczęście
Erling Haaland miał w swoich nogach szansę na zapisanie się złotymi literami w historii eliminacji mistrzostw świata 2026. W meczu Norwegia – Senegal norweg znalazł się w sytuacji, którą zawodnicy jego klasy powinni przerabiać w snach. Niestety, napastnik Manchester City nie zdołał przekuć tejże okazji na bramkę, co bezsprzecznie zaskoczyło kibiców obserwujących to spotkanie.
Wczorajsze starcie między reprezentacją Norwegii a Senegalem zakończyło się wynikiem 3:2 dla drużyny skandynawskiej. Choć ostatecznie Haaland przyczynił się do zwycięstwa swojego zespołu, to właśnie tamto pudło pozostanie w pamięci kibiców jako jeden z bardziej frustrujących momentów tego meczu eliminacyjnego. W pierwszej połowie spotkania zawodnik miał absolutnie idealną okazję do otwarcia swojego rachunku bramkowego w tych kwalifikacjach, ale zamiast tego posłał piłkę nad poprzeczką lub obok słupka.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Taka niewykorzystana szansa to rzadkość w wykonaniu tak doświadczonego zawodnika jak Haaland. Rasowy napastnik, który słynie z bezwzględności w polu karnym, tym razem zawodził samego siebie. Dla takiego piłkarza, który regularnie zdobywa dziesiątki bramek sezonowo, tego typu momenty stanowią rzadkie chwile niedoskonałości. Norweg ma jednak szansę na rehabilitację w kolejnych meczach kwalifikacyjnych do mundialu w Ameryce.
Napisanie o tym pudłe jest o tyle istotne, że przypomina nam, iż nawet najlepsi gracze na świecie miewają gorsze dni. Haaland wcale nie powiedzmiał pożegnania norweskim kibicom, jeśli chodzi o strzelanie goli w tych eliminacjach. Jego drużyna zajmuje solidną pozycję w grupie, a każda kolejna bramka napastnika Manchester City mogą okazać się kluczowa w walce o awans do turnieju w 2026 roku.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet