Hamilton znalazł sposób. Znowu szybszy od Leclerca
Lewis Hamilton wybrał nietypową strategię przygotowań do Grand Prix Kanady, rezygnując z korzystania z symulatora Ferrari przed weekendem. Decyzja brytyjskiego kierowcy wydaje się przynosić zamierzone efekty, o czym świadczą jego wyniki w kwalifikacjach.
Sieben-krotny mistrz świata ponownie okazał się szybszy od swojego zespołowego kolegę Charlesa Leclerca. W sprincie Hamilton wyprzedził Monakijczyka o 0,084 sekundy, a w głównych kwalifikacjach jego przewaga wzrosła do 0,108 sekundy. To konsekwentna dominacja, ponieważ Brytyjczyk był szybszy we wszystkich sześciu segmentach sesji kwalifikacyjnej tego weekendu.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Taki rezultat stanowi znaczący postęp w bezpośrednim pojedynku między kierowcami Ferrari. Dotychczasowe porównanie wyników Hamiltona i Leclerca pokazywało wiele wzlotów i upadków, jednak tegoroczny sezon jasno wskazuje na konsolidację pozycji 39-latka w zespole Scuderii. Nowe podejście do przygotowań technicznych, oparte na mniejszej liczbie przejazdu treningowych w symulatorze, pozwala mu lepiej czuć samochód w rzeczywistych warunkach toru.
Experci sugerują, że taka strategia może być szczególnie skuteczna na torach, gdzie warunki pogodowe są zmienne i trudne do przewidzenia. Simulator, choć niezwykle zaawansowany technologicznie, ma swoje ograniczenia w symulowaniu dynamicznych zmian otoczenia. Hamiltona wydaje się preferować podejście oparte bardziej na doświadczeniu i intuicji nabytej podczas rzeczywistych jazd treningowych.
Rywalizacja wewnątrz Ferrari nabiera nowego wymiaru. Charles Leclerc, jeden z najzdolniejszych młodych kierowców na torze, stawiał dotychczas równy opór Hamiltonowi, jednak ostatnio musi się mierzyć z bardziej zdecydowanym i pewnym siebie przeciwnikiem. Dla zespołu z Maranello sygnały z Kanady są mieszane – z jednej strony mają fastest car na siatce startowej, ale dystans między kierowcami rośnie.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet