Hammon nie przeprosi. Brunson to wyjątek potwierdzający regułę
Becky Hammon, trenerka Las Vegas Aces, nie zamierza wycofywać się ze swoich słów na temat roli niskich rozgrywających w NBA. We wtorek szkoleniowca skonfrontowano z sukcesami Jalena Brunsona w New York Knicks, a ona przyznała, że gwiazdor górą wyjściowej piątki rzeczywiście stworzył sobie unikalną pozycję w lidze.
Hammon nie pozostawiła jednak wątpliwości, że jej ogólne stanowisko pozostaje niezmienione. Według doświadczonej trenerki mali rozgrywający tradycyjnie nie prowadzą drużyn do mistrzostw NBA. Brunson, jej zdaniem, stanowi wyjątek potwierdzający tę regułę, a nie zaprzeczający jej.
Oglądaj NBA na żywo z NBA League Pass
Sprawdź ofertę →Stanowisko Hammon odzwierciedla tradycyjne postrzeganie pozycji point guard'a w kontekście walki o tytuł. Historycznie rzeczywiście większość czempionów ligowych budowano wokół rozgrywających o ponadprzeciętnej wzroście i atletyczności. Jednak rosnące sukcesy Brunsona w Knicks pokazują, że nowoczesny basketball otwiera możliwości dla graczy niestandardowego profilu.
Brunson udowadnia, że umiejętności rozgrywające, precyzja w rzutach oraz inteligencja koszykarska mogą wystarczyć do odgrywania kluczowej roli nawet w najambitniejszych projektach. Jego gra w sezonie wzbudziła zainteresowanie kibiców i ekspertów, którzy coraz częściej postrzegają go jako lidera zdolnego do przeprowadzenia zespołu na najwyższych szczeblach rywalizacji.
Slowa Hammon wskazują jednak na trwający w środowisku NBA podział poglądów na temat przydatności niskich graczy na pozycji rozgrywającego w drużynach aspirujących do tytułu. Podczas gdy Brunson wykazuje praktycznie, że jest to możliwe, tradycjonaliści jak Hammon pozostają sceptyczni wobec uniwersalności tego modelu.
Oglądaj NBA na żywo
NBA League Pass - wszystkie mecze, statystyki na żywo, archiwum