Kearns przeszła piekło w szpitalu. Poroniła i dostała sepsy
Missy Bo Kearns, pomocniczka Aston Villi i reprezentantka Anglii, przeszła przez prawdziwy koszmar zdrowotny. Piłkarka w szczerym wyznaniu opowiedziała o traumatycznych przeżyciach związanych z poronieniem i późniejszym zakażeniem krwi.
Zawodniczka spędziła cztery dni w szpitalu, walcząc z sepsą - groźnym dla życia stanem zapalnym całego organizmu. Jak sama przyznała, były to "cztery dni piekła", które na długo pozostaną w jej pamięci.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Poronienie to jedna z najtrudniejszych sytuacji, z jakimi może zmierzyć się kobieta, a w przypadku Kearns dodatkowo skomplikowała je sepsa. To poważne powikłanie, które może prowadzić do niewydolności organów i stanowi bezpośrednie zagrożenie dla życia.
Dla zawodowej piłkarki, której życie skupia się wokół wysokiej aktywności fizycznej i regularnych treningów, taka sytuacja zdrowotna oznacza nie tylko fizyczne cierpienie, ale także konieczność przerwania sportowej kariery na czas rekonwalescencji.
Kearns zdecydowała się publicznie opowiedzieć o swoich przeżyciach, co świadczy o wielkiej odwadze. Takie wyznania pomagają przełamać tabu związane z problemami kobiecego zdrowia w sporcie i pokazują, że nawet najlepsze zawodniczki mierzą się z trudnościami daleko wykraczającymi poza boisko.
Trudno przewidzieć, kiedy pomocniczka wróci do gry. Priorytetem jest teraz pełne wyzdrowienie i odzyskanie sił po tak traumatycznych przeżyciach.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet