Lewandowski szaleje we Wrocławiu. Tłumy chciały tylko jego
Centrum Wrocławia zawrzało od radości kibiców. Na ulicy Heleny Modrzejewskiej w stolicy Dolnego Śląska zebrały się tłumy Polaków, którzy czekali na przyjazd kadry przed zbliżającym się meczem z Ukrainą. Atmosfera panująca na ulicy była elektryzująca, a entuzjazm kibiców nie do powstrzymania.
Gwiazdą dnia okazał się Robert Lewandowski, którego przyjazd do jednego z wrocławskich hoteli wywołał prawdziwe szaleństwo. Na ulice wyległy setki fanów, które bez przerwy skandowały jedno imię: "Lewy! Lewy! Lewy!". Okrzyki słyszalne były w całym centrum miasta. Napastnik reprezentacji Polski, mimo że na siebie poczekać kazał, cieszył się ogromnym zainteresowaniem kibiców. Każdy chciał złapać jego wzrok, poprość o autograf czy choć chwilę jego uwagi.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Zainteresowanie polskich fanów było tak ogromne, że inne osoby przybywające do hotelu kompletnie zeszły na dalszy plan. Oskar Pietuszewski, który również towarzyszył kadrze w podróży do Wrocławia, doświadczył tego na własnej skórze. Jego przyjazd przeszedł praktycznie niezauważony, całkowicie przysłonięty przez entuzjazm wokół Lewandowskiego.
Scena na ulicy Modrzejewskiej doskonale pokazała, jak ogromnym zainteresowaniem cieszy się główny napastnik polskiej kadry nie tylko na boisku, ale i poza nim. Kibice z wrocławskiego środowiska nie stronili od wyrażania swojej admiracji, a atmosfera panująca na ulicy była naprawdę niezapomnialna. To kolejny dowód na to, że Lewandowski to nie tylko piłkarz, ale ikona polskiego futbolu, która potrafi zmobilizować całe miasto.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet