Lukaku przywrócił Belgii do gry. Pobił rekord sprzed 24 lat
Belgia wyraźnie zdominowała Nową Zelandię w meczu mistrzostw świata, triumfując 5:1. Zawodnicy prowadzeni przez selekcjonera wykazali się solidną grą w ataku, a jednym z bohaterów spotkania był Romelu Lukaku, który potwierdził swoją formę i jednocześnie wpisał się na kartach historii belgijskiego futbolu.
Napastnik Manchester United wpisał się na listę strzelców, a jego bramka miała szczególne znaczenie. Lukaku osiągnął bowiem zabytkowy wyczyn — pobił rekord ustanowiony przez Marca Wilmotsa sprzed aż 24 lat. To wyróżnienie podkreśla konsekwencję i znaczenie, jakie Lukaku przyniósł do reprezentacji belgijskiej na przestrzeni lat.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Wzystko wskazuje na to, że drużyna belgijska wciąż ma ambicje w turnieju. Wysokie zwycięstwo nad ekipą z Oceanii pokazuje, że zespół potrafi grać skutecznie w ataku i solidnie w defensywie. Lukaku, mimo że w ostatnich sezonach klubowych borykał się z różnymi wyzwaniami, nadal stanowi wartościowy element belgijskiej taktyki na międzynarodowej scenie.
Wynik 5:1 jest niewątpliwie miłym dla kibiców Belgii, którzy mogą liczyć na dalsze sukcesy ich reprezentacji w turnieju. Lukaku zaś może być zadowolony z tego, że nie tylko wpisał się na listę strzelców, ale również wzbogacił swoją legendę w drużynie narodowej.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet