Marokko i Francja w ćwierćfinałach. Mbappe błyszczał, Deschamps pod presją
Maroko i Francja to pierwsi finaliści ćwierćfinałów Mistrzostw Świata 2026. Oba zespoły zapewniły sobie awans w dramatycznych okolicznościach, które dostarczyły kibicom emocji na miarę tego etapu rozgrywek.
Francuzi zmierzyli się z Paragwajem w spotkaniu, które stało się jedną z najbardziej kontrowersyjnych potyczek mundialu. "Les Bleus" zdominowali zespół południowoamerykański, ale sposób, w jaki to robili, wywołał liczne dyskusje. Gra française'ów przybrała znamiona antyfutbolu – zespół Didiera Deschampsa wolał narzucać swoje warunki poprzez fizyczność i defensywę niż spektakularny atak.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Kierunkowskazem zespołu była jak zawsze Kylian Mbappe, który przeprowadzał ostre wejścia i nieustannie stwarzał problemy obronie Paraguaju. Reprezentant PSG grał na krawędzi regulaminu, ale jego determinacja przynosiła efekty. Jednak dla samego Deschampsa to spotkanie było pełne stresu. Selekcjoner Francji wyglądał na zdenerwowanego i przestraszonego na linii technicznej, co sugerowało, że doskonale zdawał sobie sprawę ze skali wyzwania.
Maroko natomiast imponowało bardziej estetyczną grą, choć également dobrze funkcjonowało w defensywie. Zespół z Afryki Północnej wykazał się zdyscyplinowaniem i skutecznością w wykorzystywaniu okazji. To był kolejny dowód na to, że reprezentacja Lionów Atlasu ma ambicje sięgające najwyższych pozycji w turnieju.
Awans obu zespołów był jednak pewny, a największym momentem tej nocy mundialu była właśnie gra francuska, która podzieliła obserwatorów. Purystów futbolu raziła taktyka przyjęta przez Deschampsa, podczas gdy pragmarycy chwalili efektywność. Jedno było pewne – do ćwierćfinału przechodzą zespoły, które nie przyjechały do Kataru na turystykę, ale po poważne cele.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet