McIlroy nie traci nadziei. Siedem uderzeń do odrobienia na Shinnecock
Rory McIlroy nie poddaje się pomimo trudnej sytuacji na US Open. Irlandzki golfista, który po drugiej rundzie zajmuje siedem miejsc za liderem, uważa, że jest jeszcze wszystko możliwe na terenie Shinnecock Hills Golf Club.
McIlroy zakończył piątkową grę z wynikiem +1 (71 uderzeń), co dało mu parytet po 36 otworach. Choć siedmioudarzemniowa strata może wydawać się znaczna, doświadczony zawodnik nie rezygnuje z walki o prestiżową koronę. W golfie, gdzie każdy uderzenie ma znaczenie, a warunki na polu mogą się dramatycznie zmieniać, żaden wynik nie jest przesądzony.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Shinnecock Hills to jedno z najtrudniejszych pól w Ameryce Północnej, co potwierdza historia turniejów US Open. Trudne warunki pogodowe, wysoka trawa i zmieniające się greeny mogą wyrównać szanse wszystkim zawodnikom. McIlroy liczył na lepszy początek turnieju, ale teraz musi skupić się na dwóch pozostałych rundach. Jego doświadczenie z poprzednich edycji mistrzostw może być kluczowe w walce o triumf.
Irlandczyk ma w swoim dorobku już jedno zwycięstwo w US Open z 2011 roku, kiedy triumfował w Congressional Country Club. Ta wiedza, jak grać pod presją w ostatnich rundach wielkoszlemowego turnieju, może się okazać bezcenna. McIlroy wierzy, że biorąc pod uwagę zmienność golfa, każdy lider może nagle stracić prowadzenie.
Druga runda na Shinnecock Hills nie należała do najłatwiejszych dla czołowych zawodników. Wiele gwiazd světowego golfa miało problemy z utrzymaniem konsystencji gry. McIlroy, mając jeszcze dwie rundy przed sobą, zamierza wykorzystać każdą okazję do zbliżenia się do czołówki i walki o kolejny tytuł wielkoszlemowy.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet