Nice na krawędzi przepaści. Kibice atakują właścicieli
Od Ligi Mistrzów do degradacji – to może być los Nice w tym sezonie. Francuscy kibice są wściekli, a ich gniew skierowany jest bezpośrednio na właścicieli klubu. W niedzielę wieczorem ultras sztormowały murawę po bezbramkowym remisie z Metzem, zmuszając zawodników do ucieczki w tunel. To symboliczny obraz całkowitej klęski zarządzania Ineos.
Sezon Nice'u zaczął się od eliminacji Ligi Mistrzów, ale może skończyć się spadkiem do drugiej ligi. Remis z Metzem w ostatniej kolejce skazał zespół na baraż o pozostanie w Ligue 1. Rywalem będzie Saint-Étienne, a dwumecz czeka ich jeszcze w tym miesiącu. To dla Ineos niezwykle kłopotliwa sytuacja, zwłaszcza że władze firmy rozglądają się już za wyjściem z projektu.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Historia inwestycji Ineos w Nice jest opowieścią o porażce. Brytyjski koncern zapłacił za klub 100 milionów euro w 2019 roku z jasnym celem: zbudować zespół, który będzie konkurencją dla dominacji PSG. Trzy lata później, zamiast marzyć o mistrzostwie, Nice walczy o ratowanie się przed spadkiem. Takie rozwojowe przemiany rzadko przychodzą gładko, ale to, co stało się na stadionie w Nicei, pokazuje głębokość kryzysu.
Kibice klubu pamiętają jeszcze gorsze momenty – zaledwie kilka miesięcy temu fanów zaatakowano fizycznie. Jednak obecna sytuacja prowokuje gniew o zupełnie innym charakterze. To nie jest wyraz bezsilności, to bunt przeciwko temu, co postrzegane jest jako ignorancja i złe zarządzanie ze strony właścicieli.
Baraż o Ligue 1 będzie dla Nice ostatnią szansą na ratowanie się przed degradacją. Saint-Étienne, mimo swojej sławnej historii, również walczy w tej samej sytuacji. Dla jednego z klubów oznacza to powrót do drugiej ligi. Dla Ineos to będzie ostateczne potwierdzenie, że ambitne plany mogą szybko przerodzić się w sportową katastrofę, gdy brakuje solidnego fundamentu i odpowiedniej strategii.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet