O'Neill broni kibiców. Invazja boiska? To nie hańba dla futbolu
Martin O'Neill, menedżer Celtic FC, stanowczo odrzucił krytykę kibiców, którzy wtargnęli na boisko po dramatycznym zwycięstwie w tytułu mistrza Szkocji. Według szkoleniowca zarzuty o oszpeceniu wizerunku gry są "bezsensowne".
Po emocjonującym starciu w sobotę kibice Celtic nie mogli powstrzymać radości i wyruszyli na murawę, by świętować triumf swojego zespołu. Incydent wywołał falę dyskusji na temat bezpieczeństwa na stadionach i stosowności takich zachowań. Jednak O'Neill nie widzi w tym nic godnego potępienia.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Irlandzki szkoleniowiec podkreślił, że passion kibiców to naturalny odruch emocjonalny w momencie niezwykłego sukcesu. Jego zdaniem próba przedstawiania inwazji boiska jako czegoś hańbiącego futbol jest przesadzona i niesprawiedliwa wobec fanów, którzy przez cały sezon wspierali drużynę.
"To jest część futbolu, część emocji, którą towarzyszyą wielkim momentom w sporcie" - komentował O'Neill podczas konferencji prasowej. "Kiedy zespół osiąga coś niezwykłego, ludzie chcą być blisko, chcą być częścią tego święta. To naturalne."
Menedżer wskazał, że klubowe służby porządkowe szybko zapanowały nad sytuacją i nikt nie został poszkodzony. Jego zdaniem incydent nie zagrażał bezpieczeństwu kibiców ani zawodników. Celtic może pochwalić się doskonałym rekordem bezpieczeństwa na stadionie, co jego zdaniem powinno być brane pod uwagę w całej ocenie sytuacji.
O'Neill wyraził też wdzięczność dla kibiców za wsparcie, jakie okazali drużynie w kluczowych momentach sezonu. Zaznaczył, że ich pasja jest jednym z kluczy do sukcesów Celtic i nie widzi powodów, aby ograniczać naturalny przejaw radości po tak ważnym zwycięstwie.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet