Prezydent Brazylii żartuje z Neymara. Jeden komentarz mówi wszystko
Neymar znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji. Brazylijski gwiazdor przyjechał na czwarte mistrzostwa świata w swojej karierze, ale do tej pory pozostaje tylko kibicować kolegom z zespołu. Wszystko przez kontuzję łydki, którą piłkarz doznał zaledwie miesiąc przed turniejem w Katarze. Choć sztab medyczny optymistycznie mówi o jego powrocie do gry na spotkanie ze Szkocją, jego nieobecność na boisku nie uszła uwadze opinii publicznej.
Na ironiczny komentarz dotyczący sytuacji 34-latka pokusił się nikt inny, jak prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva. Podczas swojej wypowiedzi zwierzchnik państwa nie krył humoru i zasugerował, że Neymar robi coś absolutnie bezprecedensowego. "To pierwszy piłkarz na mundialu pracujący zdalnie" - powiedział da Silva, wyraźnie aluzując do tego, że gwiazdor uczestniczy w mistrzostwach, nie mogąc jednak grać na boisku.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Zartobliwy ton słów prezydenta nie był wyrazem krytyki pod adresem piłkarza. Raczej stanowił formę bezpiecznika, który łagodził napięcie wokół absencji jednego z najlepszych piłkarzy Seleção. Neymar przebywa w Katarze wraz z drużyną, wspiera kolegów, ale fizycznie nie jest jeszcze gotów do rywalizacji. Jego kontuzja okazała się poważniejsza, niż początkowo się spodziewano, choć perspektywy na powrót są obiecujące.
Brazylijska federacja oraz sztab medyczny utrzymują, że pomocnik będzie dostępny w najbliższych spotkaniach turnieju. Dla Neymara będzie to szansa na udowodnienie, że wciąż stanowi kluczowy element strategii taktycznej drużyny. Jednocześnie jego nieobecność pokazała, jak bardzo brazy lijska piłka jest uzależniona od gwiazd, które mogą decydować o losach całego zespołu na arenie międzynarodowej.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet