Racing Bulls ukarany za przerwanie treningu. FIA pokazała pazury
Międzynarodowa Federacja Automobilistyczna wymierzyła Racing Bulls grzywnę w wysokości 30 tysięcy euro za incydent z Liamem Lawsonem podczas piątkowych treningów Grand Prix Kanady. Choć oficjalne komunikaty stewardów FIA słynęły z chłodnego, faktycznego tonu, tym razem można było wyczuć dobrze ukrywaną złość w dokumencie wyjaśniającym karę.
Do zdarzenia doszło zaledwie dziesięć minut po rozpoczęciu treningu, gdy bolid novozelandzkiego kierowcy stanął na torze z powodu awarii hydraulicznej. Awaria wymusił red flag – całkowite wstrzymanie sesji treningowej. Stewardowie FIA krytycznie ocenili postępowanie zespołu w związku z tym incydentem, wskazując na uchybienia w procedurach bezpieczeństwa i komunikacji.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Dokument FIA zwraca szczególną uwagę na sposób, w jaki Racing Bulls reagował na sytuację kryzysową. Stewardowie podkreślili, że zespół nie podjął odpowiednich kroków, aby zapobiec pojawieniu się samochodu na torze w takim stanie technicznym. Kara nie była jedynie formalnością – regulamin wyraźnie mówi o odpowiedzialności zespołów za stan maszyn wypuszczonych na tor.
Incydent na kanadyjskim torze Circuit Gilles Villeneuve pokazuje, jak poważnie FIA traktuje kwestie bezpieczeństwa podczas sesji treningowych. Nawet kilkuminutowa przerwa w treningu może mieć znaczący wpływ na przygotowania zespołów do kolejnych wyścigów. Stewardowie nie pozostawili miejsca na wątpliwości – Racing Bulls otrzymał jasny sygnał, że brak czujności w przygotowaniu samochodu nie będzie tolerowany.
Za Racing Bulls trudne chwile podczas weekendu w Montrealu. Oprócz kary finansowej zespół musiał zmierzyć się z dodatkowymi pracami naprawczymi, by przywrócić bolid do pełnej sprawności. Dla Lawsona był to trudny początek weekendu, choć doświadczony kierowca szybko skupił się na zadaniach w kolejnych sesjach treningowych.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet