Red Bull przyznaje się do winy za crash Verstappena w kwalifikacjach
Max Verstappen miał fatalne kwalifikacje na Grand Prix Austrii. Holender stracił kontrolę nad swoim boldem RB22 w trzeciej sesji treningowej, kiedy to uderzył w zakręcie 9 toru Red Bull Ring. Według własnego relacji 26-latka, problemy z balansem samochodu pojawiły się już kilka łuków wcześniej.
Występ przed mediami był dla Verstappena trudny. Sześciokrotny mistrz świata miał problem z wyjaśnieniem dokładnie tego, co się stało w jego bolidzie. Szczególnie dziwne było to, że takie problemy z ustawieniem samochodu nie pojawiały się wcześniej podczas pozostałych części kwalifikacji. To szybkie pogorszenie się warunków jazdy zastanawiało zarówno pilota, jak i otaczające go zespoły.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Team Red Bull Racing przejął odpowiedzialność za incydent. Inżynierowie zespołu z Milton Keynes przeprowadzili wstępną analizę i dopatrzyli się problemów w ustawieniu samochodu na tę sesję. Według szefów zespołu, pewne decyzje dotyczące konfiguracji bolidu mogły przyczynić się do niestabilności, którą doświadczał Verstappen na torze. To przyznanie się do błędu jest niezwykłe w świecie Formuły 1, gdzie zazwyczaj zespoły wolą obarczać winą pilota lub zewnętrzne warunki.
Dla Red Bulla to kolejny problem w sezonie, który miał być triumfem zespołu. Po latach dominacji Verstappena, rywale zaczynają doganiać konstruktora w klasyfikacji generalnej. Każda stracona sesja kwalifikacyjna to potencjalnie stracona pozycja startowa, a na Austrii każdy punkt liczy się w walce o mistrzostwo.
Teraz przed zespołem stoi zadanie naprawy wszystkich odkrytych niedoskonałości przed niedzielnym wyścigiem. Inżynierowie będą pracować przez noc, aby upewnić się, że Verstappen otrzyma samochód w najlepszym możliwym stanie. W czasach, gdyMarcedesem i McLarenem zaczyna się dzielić zwycięstwa, Red Bull nie może sobie pozwolić na další błędy.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet