Sabalenka w historycznym kryzysie. Tak źle nie było od 51 lat
Aryna Sabalenka przeżywa trudny okres. Liderka światowego rankingu WTA odpadła w półfinale turnieju w Berlinie, przegrywając z Jessicą Pegulą 4:6, 7:6(4), 0:6 w sensacyjnym starciu. To nie byłaby zwykła porażka, gdyby nie jedno szczegółowe: ta porażka wpisuje się w niepokojący trend.
Białorusinka stała się pierwszą liderką rankingu WTA od powstania klasyfikacji, która w dwóch kolejnych turniejach odpadała w podobny sposób. To zjawisko statystycznie aż tak rzadkie, że ostatni raz coś takiego miało miejsce ponad pół wieku temu. Dla zawodniczki o takim poziomie i doświadczeniu sytuacja jest niezmiernie zaskakująca i budzi wiele pytań o jej aktualną formę.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Mecz w Berlinie był szczególnie dramatyczny. Po wyrównanym pierwszym secie Sabalenka przegrała drugiego w tie-breaku, a następnie całkowicie się załamała w trzeciej partii. Taki scenariusz - gdzie czołowa zawodniczka traci kontrolę nad grą i ponosi druzgocącą porażkę - nie powinien zdarniać się komuś o statusie Sabalenki. Zwłaszcza że podobne załamania obserwowaliśmy u niej wcześniej w ostatnich tygodniach.
Analitycy i fachowcy zwracają uwagę, że problem może tkwić nie tylko w fizyczności czy technice, ale też w sferze mentalnej. Presja bycia liderką rankingu, oczekiwania związane z walką o największe trofea, a może również brak poprzedzającego turniejem odpoczynku - wszystko to może mieć wpływ na obecną dyspozycję Sabalenki.
Pytania o przyszłość zawodniczki będą naturalne. Zbliżają się kolejne ważne turnieje, a Białorusinka musi szybko znaleźć sposób na powrót do formy, która sprawiała ją jedną z faworytów każdej imprezy. Fani oraz eksperccy obserwatorzy tenis wyczekują na reakcję i zmiany w grze Sabalenki już w najbliższych tygodniach.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet