Senegal żegna się z mundiałem. Trener: decyzja sędziego nas wykończyła
Reprezentacja Senegalu przeżyła sportową tragedię w meczu 1/16 finału mistrzostw świata. Drużyna, która prowadziła 2:0 z Belgią, ostatecznie przegrała 2:3 po dogrywce i pożegnała się z turniejem. Gorzkę pigułkę upadku po tak obiecującym początku połknął również selekcjoner Pape Thiaw, który nie krył rozczarowania.
Senegalskie zawodnicy wierzyli, że mają mecz w kieszeni. Po dwóch golach przewagi wydawało się, że awans do kolejnej rundy jest pewny. Jednak Belgowie nie poddali się i rozpętali niezwykłą walkę w drugiej połowie. Ostatecznie gra trafiła do dogrywki, gdzie Rode Diable wykazali większą siłę mentalną i zdołali odwrócić niekorzystny wynik.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Pape Thiaw, trener Senegalu, w pierwszym odruchie wskazał na kontrowersyjne decyzje arbitrażowe jako na główny powód porażki. - Zostaliśmy wyeliminowani przez decyzję sędziego. To boli - powiedział krótko selekcjoner, nie kryając emocji tuż po ostatnim gwizdku.
Senegal miał szanse na coś historycznego. Drużyna, która sensacyjnie dotarła do finału Pucharu Narodów Afryki w ubiegłym roku, chciała pokazać swoją siłę na światowej scenie. Jednak los zdecydował inaczej, a konkretne decyzje arbitrów pozostały dla Afrykańczyków niezatartą pamiątką tego meczu.
Porażka z Belgią to koniec drużyny z Dakaru w obecnym turnieju. Senegal będzie teraz czekać na kolejne szanse udowodnienia swojej wartości w międzynarodowym futbolu, a selekcjoner będzie musiał zmierzyć się z pytaniami kibiców i mediów o to, co mogło być.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet