Serena Williams ohromiła Wimbledon powrotem po czterech latach
Serena Williams wróciła na kort centralny Wimbledonu i choć mecz przegrała, to cały świat tenisa stał na baczność. Czterdziestoletnia legenda amerykańskiego tenisa zmierzyła się w pierwszej rundzie z 20-letnią Australijką Mayą Joint, a kilkanaście tysięcy kibiców na trybunach przeżywało każdy punkt.
Powrót półwiecowej czempionki do profesjonalnego tenisa po czteroletnią przerwę był doniosłym momentem dla całego światowego sportu. Williams pokazała, że chęć gry i walki w jej organizmie wciąż żyje. Mimo że ostatecznie uległa młodszej rywalce, jej obecność na korcie przypominała o wielkości, którą przez dekady wniosła do tenisa.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Kibice nie szczędzili gromkich oklasków dla doświadczonej graczynki, która wygrała 23 turnieje wielkoszlemowe i zmienia historię kobiecego tenisa. Każdy jejas, każdy dobry serw, każda wygrana wymiana powodowała wzrost temperatury na stadionie. Atmosfera przypominała wielkie finały turniejów wielkoszlemowych, a nie zwykłe spotkanie pierwszej rundy.
Szkoda, że po zakończeniu spotkania Williams unikała kontaktu z dziennikarzami czekającymi na nią przy korcie. Legendarna tenisistka zdecydowała się nie odpowiadać na pytania mediów, co nieco przyćmiło inaczej wspaniałą atmosferę jej powrotu do gry.
Niezależnie od wyniku tego meczu, powrót Sereny Williams do Wimbledonu będzie pamiętany jako historiczny moment dla tenisa. Pojawiła się pytanie, czy to był jednorazowy epizod, czy początek kolejnego rozdziału w niezwykłej karierze Amerykanki.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet