Trener Turcji o dramacie: 62 strzały, zero goli
Reprezentacja Turcji przeżywa prawdziwą tragedię w ataku. Po porażce z Paragwajem selekcjoner tureckiej drużyny stanął przed mediami z gorzkim przesłaniem dla kibiców. Mimo że jego podopieczni oddali w dwóch meczach aż 62 strzały, nie potrafili trafić do siatki ani razu. To statystyka, która mówi sama za siebie o skali problemu offensywnego tureckiego zespołu.
Trener przekonywał po spotkaniu, że jego drużyna zrobiła wystarczająco dużo, aby uniknąć eliminacji z turnieju. Podkreślał wysiłek zawodników i zaangażowanie, jakie wykazali na boisku. Jednak liczby są bezlitosne - 62 strzały to spektakularna ilość prób, którą każda drużyna chciałaby mieć w swoim arsenale. Problem w tym, że Turcy nie potrafili je wykorzystać.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Taka nieefektywność w końcówkach ofensywnych to najgorszy scenariusz dla każdego trenera. Może to świadczyć zarówno o problemach z precyzją, jak i niedostatecznej jakości gry w ostatniej tercji pola. To również sygnał ostrzegawczy przed kolejnymi meczami turnieju, gdzie każdy punkt będzie na wagę złota. Selekcjoner będzie musiał срочnie znaleźć rozwiązania, zanim jego zespół całkowicie utraci szanse na awans.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet