White Sox rozgromili Royals 22:1. Gala ofensywy w Chicago
Chicago White Sox rozegrali wymarzony wieczór na boisku, pokonując Kansas City Royals aż 22:1. To było jedno z największych święt ofensywy w historii drużyny. Piątkowy mecz zapisze się w pamięci kibiców jako jeden z bardziej jednostronnych pojedynków w ostatnich latach.
Gwiazdą wieczoru był Tristan Peters, który rozpędził się na mampach. Outfielder White Sox trafił wielkiego słema i ustanowił sobie osobisty rekord siedmioma RBI w pojedynczym meczu. Peters był prawdziwym koszmarem dla ekipy z Kansas City, zadając największe straty drużynie Royals.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Jednak Peters nie był jedynym bohaterem tego widowiska. Miguel Vargas również wniósł istotny wkład w przemielenie defensywy Royals. Infielder zaliczył trzypunktowego home runa oraz podwójną odbijankę przynoszącą punkt. To jednak trzecia inning okazała się dla drużyny z Kansas City całkowitą katastrofą - White Sox zagrali w tym fragmencie meczu i uzbierali aż dziesięć punktów, co definitywnie zdecydowało o wymowie spotkania.
Wynik 22:1 plasuje się wśród największych zwycięstw w historii organizacji White Sox. Ostatni raz Chicago posuwało się do zdobycia tylu run w tak jednostronnym spotkaniu wiele lat temu. Taka gala ofensywy zdarzają się rzadko nawet w profesjonalnym baseballu, gdzie przewaga jednej drużyny jest zwykle bardziej wyrównana.
Mecz stanowił być może najlepszą ilustrację dysproporcji między dwiema drużynami w tym sezonie. Podczas gdy White Sox pokazali, do czego są zdolni, Royals musieli przyjąć bolesną lekcję. Dla kibiców Chicago to było wyjątkowe pożegnanie - drużyna zadała sobie frajdę, rozbijając Royals na wszystkich frontach.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet