Błąd na tabliczce Astona Martina nakręca spekulacje o Wheatleyu
Kibiców Formuły 1 ogarnia podekscytowanie po tym, jak na kanadyjskim Grand Prix zauważono tabliczkę z nazwiskiem Jonathana Wheatleya jako członka zespołu Aston Martin. Incydent wywołał falę dyskusji w mediach społecznościowych i wśród obserwatorów motorsportu.
W czwartek rano spostrzegawczy fotografowie i przechodzące osoby zauważyły podejrzaną tabliczkę parkingową w strefie VIP zarezerwowanej dla członków zespołów. Na miejscu dla pracowników Astona Martina wydrukowana była karta z nazwiskiem Wheatleya. Choć później potwierdzono, że mowa o pomyłce drukarni, incydent wystarcz do rozpędzenia spekulacji mediów.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Wheatley, doświadczony inżynier i menedżer zespołu, od lat buduje swoją reputację w Formule 1. Jego możliwy transfer do zespołu miliardera Lawrence'a Strolla byłby znaczącym ruchem na transferowym rynku F1. Aston Martin ambitnie buduje projekt mający na celu konkurowanie o mistrzostwo świata w najbliższych latach.
Tym bardziej znaczące są takie "niespodziankowe" potwierdzenia, nawet jeśli przypadkowe. Transfer Wheatleya wzmocniłby strukturę kierowniczą zielonego zespołu, który systematycznie wzmacnia kadrę inżynierów i specjalistów. W branży motorsportu takie błędy są często przeglądane przez obserwatorów szukających ukrytych sygnałów rynkowych.
Aston Martin nie wydał oficjalnego komentarza dotyczącego incydentu, a klub skupia się na przygotowaniach do závodu w Montrealu. Niezależnie od tego, czy błąd tabliczki to precz druku czy nieumyślne wycieknięcie informacji, dyskusje na temat przyszłości Wheatleya w Formule 1 będą nasilać się w mediach.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet