Bearman chce zarobić na prawo do naśladowania Verstappena
Oliver Bearman przyglądając się działaniom Maxa Verstappena poza tradycyjnym wyścigami Formuły 1, zastanawia się, czy sam powinien pójść podobną drogą. Holender od dwóch lat intensywnie zaangażowany jest w inne formy motorsportu, poza jego znaną pasją do wirtualnego wyścigów na platformach sim-racingu.
W ubiegłym roku Verstappen wygrał Grand Prix Emilii-Romanii startując z pole position, a jednocześnie brał udział w wirtualnych 24-godzinach Nurburgringu na platformie iRacing, gdzie jego zespół również triumfował. Działalność holenderskiego gwiazdora wykracza daleko poza same wyścigi, stanowiąc rozrywkę i sposób na zaangażowanie kibiców w inne obszary motoryzacji.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Bearman, który w bieżącym sezonie zbiera doświadczenie w zespole Haas, uważa jednak, że zanim sam sięgnie po dodatkowe projekty motoryzacyjne, musi najpierw udowodnić swoją wartość w Formule 1. Młody kierowca podkreśla, że musí "zarobić na prawo" do tego rodzaju eksperymentów, które mogą odwracać jego uwagę od głównego celu – osiągania dobrych rezultatów w najlepszej serii wyścigów na świecie.
Podejście Bearmana odzwierciedla jego pragmatyzm i profesjonalizm. Chociaż rozumie zainteresowanie Verstappena dla innych gałęzi motorsportu, Bearman zdaje sobie sprawę, że jego pozycja w F1 wciąż nie jest na tyle stabilna, aby pozwolić sobie na rozproszenie uwagi. Dla kierowcy z jego doświadczeniem każdy punkt, każdy trening i każda sesja treningowa ma znaczenie.
Werstappen, posiadając już cztery tytuły mistrzowskie i bezwzględnie dominując wyścigach, ma luksus na tego rodzaju działalność uboczną. Bearman najpierw musi wykazać się konsystencją i osiągami w F1, zanim pomyśli o szerszym zaangażowaniu się w inne projekty motorsportowe.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet