Hadjar krytykuje Red Bulla: start z tych pozycji to strata czasu
Przed czwartym wyścigiem sprintowym sezonu Max Verstappen przewidywał, że przez większość trasy będzie patrzeć w lusterka, szczególnie na George'a Russella i Charles'a Leclerca. Czterokrotny mistrz świata miał rację, choć niemrawy start nie był częścią planu. Zarówno Verstappen, jak i jego kolega z zespołu Isack Hadjar źle wyjechali z pola startowego.
Hadjar nie szczędził krytyki kierunkowi rozwojowemu Red Bulla w kwestii startów. Szwedzki kierowca wyraził frustrację z powodu ciągłych problemów przy wymachach z pierwszych pozycji na siatce. Jak stwierdził, brak konkurencyjności w tych kluczowych momentach podważa sens udziału w wyścigu, szczególnie gdy wiadomo z góry, że straci się kilka miejsc już na pierwszym zakręcie.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Problemy Red Bulla z dynamiką startu stanowią poważne wyzwanie dla zespołu w nadchodzących wyścigach. Podczas gdy inni konkurenci, w tym Ferrari i Mercedes, demonstrują coraz lepszą kontrolę w początkowych fazach wyścigu, rakouski zespół pozostaje w tyle. To szczególnie frustrujące, biorąc pod uwagę, że pozostałe aspekty samochodu RB20 są generalnie konkurencyjne.
Komentarze Hadjara zaglądają głębiej w problem inżynierski, który zespół musi rozwiązać przed następnymi wyścigami. Strata kilku pozycji na starcie to znacznie więcej niż tylko statystyka – to może oznaczać różnicę między podium a ósmym miejscem do końca trasy. Jeśli Red Bull chce utrzymać swoją pozycję w kampanii mistrzowskiej, musi pilnie zaadresować tę słabość.
Tymczasem konkurencja nie śpi. Mercedes i Ferrari podnoszą poprzeczkę, a kierowcy Red Bulla dobrze zdają sobie sprawę, że każdy wyścig może być kluczowy dla ostatecznych rozliczeń sezonu. Hadjar wyraził gotowość do współpracy z zespołem nad ulepszeniami, ale również jasno dał do zrozumienia, że tempo zmian musi być znacznie szybsze.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet