Szef Red Bulla o spotkaniu Verstappena i Wolffa: Nic w tym złego
Zdjęcia rozmawiających na paddoku Grand Prix Kanady Toto Wolffa i Josa Verstappena szybko obiegły media społecznościowe, rozprawiając spekulacje dotyczące możliwych negocjacji między Mercedesem a Red Bullem. Jednak szef zespołu z Milton Keynes zdecydowanie wyjaśnił, że za publicznym spotkaniem nie kryje się żaden ukryty plan.
Christin Horner, pytany o rozmowę Wolffa z ojcem trzeciej siły w Formule 1, odsunął wszelkie domysły. Stwierdził, że tego typu spotkania należą do standardu w paddoku F1, gdzie między sobą regularnie wymienią zdania szefowie zespołów, kierowcy oraz inne osobistości zespołowe. Dla Hornera była to zatem całkowicie naturalna interakcja, bez żadnych czarnych scen za kulisami.
Obstawiaj sport u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Grand Prix Kanady tradycyjnie przyciąga wiele dyskusji poza torem, a obecność tak znanych postaci jak Wolff i starszy Verstappen gwarantuje zainteresowanie mediów. Jednak Red Bull pragnie wyraźnie podkreślić, że nie istnieją żadne poufne rozmowy ani negocjacje transferowe. Zespół wykazuje się pewnością siebie i skupia się na sportowych wyzwaniach na torze.
Warto dodać, że historycznie takie spontaniczne spotkania w paddoku F1 są powszechne i zazwyczaj pozbawione dramaturgii, którą czasami im przypisuje się medialnie. Horner zdaje się sugerować, że media zbyt szybko wyciągają wnioski z pojedynczych zdjęć, zapomnając o normalnych relacjach biznesowych i osobistych, które istnieją między elitą motorsportu.
Rozmowy ta pokazuje także, jak intensywnie przebiegają kulisy w Formule 1, gdzie każde spotkanie może być przedmiotem spekulacji. Red Bull wyraźnie chce odciąć się od takich pogłosek i skoncentrować energię zespołu na konkurencji na torze, gdzie rzeczywiście decyduje się o punktach i osiągach.
Obstawiaj sport w Fuksiarzu
1000 PLN + 10 PLN freebet