Arsenal pokonał Tottenham 4:1 w derbach północnego Londynu
Derby północnego Londynu między Arsenalem a Tottenham zakończyły się przekonującym zwycięstwem Kanonierów 4:1, ale przez długi czas wynik wcale nie był przesądzony. Lider Premier League musiał się zmierzyć nie tylko z rywalami z White Hart Lane, ale również z własnymi słabościami mentalnymi.
Przemierz powinien być prosty dla Arsenalu - drużyna Mikela Artety była zdecydowanie lepsza od Spurs przez większość spotkania. Kanonierzy oddali 20 strzałów wobec zaledwie sześciu prób zespołu Antonio Conte i mogli wygrać jeszcze wyższą różnicą bramek. Jednak przez całą pierwszą połowę w powietrzu wisiała niepewność.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Problem Arsenalu tkwi w niepokojącej tendencji - już po raz trzeci z rzędu w lidze, i czwarty w ostatnich sześciu meczach, stracili gola w ciągu dziesięciu minut od zdobycia bramki. Ta mentalna słabość mogła kosztować ich cenne punkty w walce o tytuł mistrzowski.
Fakt, że do przerwy był remis, trudno było wytłumaczyć na podstawie przebiegu gry. Arsenal dominował, ale charakterystyczna dla tego klubu tendencja do "marnowania" przewagi sprawiała, że atmosfera na Emirates Stadium była napięta. To właśnie tego typu sytuacje budzą obawy fanów o kolejne zmarnowanie szansy na tytuł.
Końcówka spotkania pokazała jednak prawdziwą klasę drużyny Artety. Trzy bramki w drugiej połowie udowodniły, że tym razem Arsenal potrafił przełamać własne ograniczenia mentalne i dokończyć dzieło. Pozostaje pytanie - czy ta pewność zostanie z nimi na resztę sezonu w walce o pierwsze od lat mistrzostwo.
Wspomniani zawodnicy
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet