Bastoni odbił się od dna. San Siro wybaczyło mu mundial
Alessandro Bastoni przeszedł przez prawdziwe piekło. Czerwona kartka w meczu z Bośnią, która przyczyniła się do eliminacji Włoch z mistrzostw świata, uczyniła z niego kozła ofiarnego całej katastrofy azzurrich. Kiedy jego zespół prowadził 1:0, obrońca Interu popełnił fatalny błąd, który kosztował reprezentację awans na mundial w Katarze.
Włoska federacja nie bez powodu unikała organizowania ważnych meczów na San Siro. Gennaro Gattuso tłumaczył tę decyzję chęcią ochrony zawodników, wskazując na specyficzną atmosferę na stadionie należącym do dwóch rywalizujących klubów - Milanu i Interu. Kibice obu drużyn mogą być szczególnie bezlitośni dla reprezentantów w kryzysie.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Tymczasem to właśnie San Siro stało się miejscem odkupienia win Bastoniego. W niedzielnym meczu przeciwko Romie młody obrońca pokazał się z najlepszej strony, przypominając o swoich umiejętnościach. Po miesiącach krytyki i gwizdów, 23-latek znów usłyszał brawa od trybun.
Wcześniej Bastoni był również krytykowany za kontrowersyjny incydent w Derby d'Italia, gdzie oskarżano go o symulowanie faulu. Te wszystkie wydarzenia sprawiły, że zawodnik przeszedł przez najtrudniejszy okres w karierze.
Teraz jednak Inter może liczyć na powrót formy swojego kluczowego defensora. Bastoni udowodnił, że potrafi podnieść się po upadku i wykorzystać wsparcie rodzimych kibiców do odbudowy pewności siebie.
Wspomniani zawodnicy
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet