City traci punkty z Evertonem. Arsenal znów na prowadzeniu?
Remis Manchesteru City z Evertonem w poniedziałkowy wieczór już został okrzyknięty przełomowym momentem w walce o mistrzostwo Premier League. Czy rzeczywiście Kanonierzy zyskali dzięki temu przewagę w tytułowym wyścigu?
Obecny sezon angielskiej ekstraklasy udowadnia, że w erze kategorycznych opinii i pewnych prognoz, nikt tak naprawdę nie wie, co się dzieje. Każdy kolejny weekend przynosi nowe zwroty akcji, które kompletnie zmieniają układ sił w tabeli. To, co wydawało się pewne tydzień temu, dziś brzmi jak żart.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Experci już spieszą z wnioskami. We wtorek rano Rob Earnshaw w Sky Sports został zapytany, czy to "tydzień, który zadecyduje o mistrzostwie". Jego odpowiedź brzmiała: "ABSOLUTNIE" - niemal zanim pytanie zostało dokończone. Choć trzeba docenić pewność siebie byłego napastnika, istnieje spora szansa, że może się mylić.
Premier League od zawsze słynęła ze swojej nieprzewidywalności. To liga, gdzie teoretycznie słabszy zespół potrafi powstrzymać giganta, a faworyt może potknąć się w najmniej oczekiwanym momencie. Manchester City, mimo całej swojej klasy i doświadczenia w grze o najwyższe cele, przekonał się o tym boleśnie na Goodison Park.
Kluby w artykule
Walka o tytuł pozostaje otwarta. Każdy punkt może okazać się kluczowy, a każda kolejka przynosi nowe emocje. Arsenal zyskał szansę, ale czy ją wykorzysta? W Premier League pewne jest tylko jedno - nic nie jest pewne.
Wspomniani zawodnicy
Powiązane kluby
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet