Czy ktokolwiek chce wygrać Premier League? 12 punktów to nic!
Premier League w tym sezonie przypomina bardziej loterię niż walkę najlepszych drużyn o mistrzostwo Anglii. Choć Manchester United traci już 12 punktów do czołówki tabeli, w tak nieprzewidywalnych rozgrywkach nawet tak znacząca strata może okazać się do odrobienia.
Arsenal, Manchester City i Aston Villa - teoretyczni faworyci do tytułu - grają jak zespoły, które wcale nie chcą zostać mistrzami. Kanonierzy z Londynu, którzy w poprzednim sezonie byli blisko sukcesu, tym razem prezentują się nierówno i tracą punkty w meczach, które powinni wygrywać pewnie. Manchester City Pepa Guardioli, wielokrotni mistrzowie ostatnich lat, także nie imponują formą i regularnie gubią punkty przeciwko słabszym rywalom.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Aston Villa, która zaskoczyła wszystkich świetną grą na początku sezonu, również zaczęła tracić impet. Zespół z Birmingham nie wygląda na gotowy do walki o najwyższe cele przez całą kampanię.
To właśnie ta słabość głównych pretendentów daje nadzieję nawet tak odległym od czołówki drużynom jak Manchester United. Czerwone Diabły, mimo problemów i niepewnej gry, wciąż mogą marzyć o sensacyjnym powrocie do walki o tytuł. W lidze, gdzie nikt nie chce być mistrzem, każdy scenariusz wydaje się możliwy.
Kluby w artykule
Historia Premier League pokazuje, że 12 punktów straty to wcale nie wyrok. Jeśli obecni liderzy nadal będą grać poniżej oczekiwań, ten sezon może przynieść nam jedną z największych niespodzianek w historii angielskiej piłki.
Powiązane kluby
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet