Guardiola wściekły na sędziego po remisie City ze Spurs
Pep Guardiola ponownie ma żal do arbitrów po dramatycznym remisie 2:2 Manchesteru City z Tottenhamem. Obywatele zmarnowali prowadzenie 2:0 i stracili cenne punkty w wyścigu o tytuł Premier League.
Katalon był szczególnie rozgoryczony brakiem reakcji sędziego na akcję przy bramce na 2:1 dla Spurs. Dominic Solanke w spornym pojedynku z Marcem Guéhim wepchnął się między nogi obrońcy City, po czym piłka wpadła do siatki. Ani główny arbiter, ani VAR nie dopatrzyli się faulu.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →"Jeśli środkowy obrońca robi coś takiego napastnikowi, to jest rzut karny, prawda?" - denerwował się Guardiola na pomeczowej konferencji. Hiszpański szkoleniowiec uważa, że zastosowano podwójne standardy w ocenie tej sytuacji.
Bramka Solanke zapoczątkowała szaloną drugą połowę, w której Tottenham zdołał doprowadzić do remisu. Dla City to kolejna strata punktów w sezonie, który coraz bardziej wymyka się spod kontroli mistrzów Anglii.
Kluby w artykule
Obywatele prowadzili już spokojnie 2:0, ale zabrakło im koncentracji w końcówce. Guardiola będzie musiał szybko podnieść zespół na duchu przed kolejnymi wyzwaniami. Remis na Emirates oznacza, że walka o tytuł pozostaje otwarta.
Z kolei Thomas Frank, odnosząc się do sytuacji Spurs, stwierdził, że klub "idzie w dobrym kierunku", co może cieszyć kibiców Kogutów po trudnym początku sezonu.
Wspomniani zawodnicy
Powiązane kluby
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet