Powrót do wiadomości

Koniec ery City-Liverpool. Jak upadli potężni?

sob., 7 lutŹródło: The GuardianOryginalny artykuł

Przez ostatnią dekadę Premier League była świadkiem fascynującego pojedynku między Pepem Guardiolą i Jürgenem Kloppem. Manchester City i Liverpool definiowały oblicze angielskiej piłki, rozwijając taktykę, która inspirowała całą Europę. Dziś ta era dobiegła końca.

Wielkie rywalizacje to przede wszystkim emocje, nie tylko liczby. Owszem, City i Liverpool zajęły dwie czołowe pozycje w tabeli Premier League tylko w czterech sezonach, a jeden z nich (2013-14) przypadał na czasy Manuela Pellegriniego i Brendana Rodgersa - okres, o którym nikt nie będzie pisać książek.

Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera

Sprawdź Fuksiarz →

Jednak przez większość dekady Guardioli w City wydawało się, że angielska piłka to przede wszystkim starcie katalońskiego trenera z niemieckim szkoleniowcem. Obaj uczyli się od siebie, tworząc nową jakość futbolu. Ich zespoły grały w oszałamiającym tempie, prezentując pressing wysoki, szybkie przejścia i spektakularną ofensywę.

Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Guardiola zmienił kurs, odchodząc od wcześniejszych założeń taktycznych. Liverpool Kloppa także nie jest już tym niepokonanym mocarzem sprzed lat. W międzyczasie Arsenal Mikela Artety wykorzystał moment słabości rywali.

Kanonier z Londynu, czerpią z doświadczeń swojego bývalego mentora Guardioli, stworzyli zespół zdolny do walki o najwyższe cele. Španielski szkoleniowiec wprowadził do Arsenalu nowoczesną filozofię gry, ale dostosowaną do realiów obecnej Premier League.

Tak oto wielka rywalizacja City-Liverpool, która przez lata fascynowała fanów na całym świecie, powoli przechodzi do historii. Miejsce starcia gigantów zajęły nowe wyzwania i świeże energie w angielskiej piłce.


Postaw na swój klub!

1000 PLN + 10 PLN freebet

Załóż konto