Kuriozalny samobój daje Forest remis w Porto
Nottingham Forest wywalczyło cenne wyjazdowe remis z FC Porto w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Europy, dzięki kuriozalnemu samobójowi gospodarzy. Bramkę dla angielskiej drużyny zdobył w sposób niefortunny obrońca Porto, Martim Fernandes.
Wieczór był szczególny również z innego powodu - po sześciu miesiącach przerwy spowodowanej kontuzją na boisko powrócił Chris Wood. Nowozelandzki napastnik zagrał jednak tylko pierwszą połowę, po czym został zmieniony przez trenera Vitora Pereirę.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Decyzja o zdjęciu Wooda nie była przypadkowa. Pereira ma na głowie trudne zadanie żonglowania składem, mając na uwadze zbliżający się mecz z Aston Villą w niedzielę. To spotkanie będzie pierwszym z siedmiu kluczowych meczów, które zadecydują o utrzymaniu Forest w Premier League.
Dla samego Pereiry mecz miał szczególny wydźwięk. Portugalski szkoleniowiec po raz pierwszy od momentu opuszczenia Porto ponownie pojawił się na Estadio do Dragao, ale tym razem w roli przeciwnika. To właśnie pod jego wodzą Porto sięgnęło po dwa kolejne tytuły mistrzowskie.
Kluby w artykule
Remis w Porto daje Forest solidną podstawę przed rewanżem na City Ground. Angielska drużyna będzie miała przewagę własnego boiska w walce o awans do półfinału Ligi Europy. Dla klubu z Nottingham to historyczna szansa na osiągnięcie najdalszego etapu europejskich pucharów od wielu lat.
Wspomniani zawodnicy
Powiązane kluby
Sprawdź mecze
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet