Moyes buduje Everton na wyjazdach, teraz czas na domowy stadion
Pociąg z Londynu do Liverpoolu w sobotni wieczór przypominał prawdziwy kibicowski ekspres. Fani Evertonu świętowali przez całą drogę powrotną po zwycięstwie nad Fulham, a ich radość była tak zaraźliwa, że dotarła nawet do piłkarzy podróżujących w drugim wagonie.
David Moyes i jego zespół mogli na własne uszy usłyszeć, jak wiele znaczy dla kibiców każde wyjazdowe zwycięstwo. "To było wspaniałe w tym pociągu, bo wiedzieliśmy, co to oznacza" - powiedział szkocki menedżer. "Jeśli jesteś kibicem wyjazdowym i wkładasz swoje pieniądze i wysiłek w podróżowanie na wszystkie mecze, to dreszczyk emocji, gdy twoja drużyna osiąga wyniki. I my to robimy, znowu zdobyliśmy bramkę dość późno."
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Everton pod wodzą Moyesa buduje solidną formę na wyjazdach, ale problem leży w grze przed własną publicznością na nowym, spektakularnym stadionie. Szkot doskonale zdaje sobie sprawę z tej dysproporcji i chce ją jak najszybciej zniwelować.
"Myślę, że część pracy tutaj polega na tym, żeby dać kibicom Evertonu powód do świętowania" - dodał Moyes. "Kibice wyjazdowi mieli to prawdopodobnie trochę lepiej niż ci domowi. Potrzebujemy, żeby kibice domowi dawali nam wszystko, co dają nam kibice wyjazdowi."
Nowy stadion The Toffees to architektoniczny klejnot, ale atmosfera i wyniki w lidze na własnym terenie pozostawiają wiele do życzenia. Moyes wie, że kluczem do sukcesu będzie przeniesienie wyjazdowej formy na domowy grunt i stworzenie prawdziwej twierdzy dla swoich kibiców.
Wspomniani zawodnicy
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet