Moyes krytykuje przepisy po żółtej kartce za radość
David Moyes, menedżer Evertonu, ostro skrytykował przepisy piłkarskie po tym, jak otrzymał żółtą kartkę za wybiegniecie na boisko podczas celebracji bramki Beto w ostatnich sekundach meczu z Brighton.
Szkocki szkoleniowiec nie krył oburzenia decyzją sędziego, który ukarał go za spontaniczną reakcję na wyrównujący gol napastnika w doliczonym czasie gry. Moyes uważa, że takie sytuacje nie powinny być karane, szczególnie gdy dotyczą naturalnych emocji towarzyszących dramatycznym momentom w futbolu.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →"To absurdalne, że trener może dostać żółtą kartkę za radość z bramki swojej drużyny" - argumentował Moyes w pomeczowych wypowiedziach. Menedżer The Toffees podkreślił, że jego reakcja była całkowicie spontaniczna i wynikała z ogromnych emocji związanych z wyrównaniem w tak ważnym momencie spotkania.
Bramka Beto w ostatnich chwilach meczu uratowała Everton przed porażką na wyjeździe z Brighton. Portugalski napastnik wykorzystał jedną z nielicznych okazji, jakie stworzyli goście w tym trudnym starciu. Dla zespołu z Liverpoolu był to niezwykle cenny punkt w kontekście walki o utrzymanie się w Premier League.
Incydent z żółtą kartką dla Moyesa ponownie wywołał dyskusję na temat stosowania przepisów dotyczących zachowania się na ławce trenerskiej i strefie technicznej.
Wspomniani zawodnicy
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet