Niemcy wzywają do bojkotu MŚ 2026. Gorąca dyskusja o proteście
Wiceprezydent Niemieckiej Federacji Piłkarskiej Oke Göttlich wywołał burzę w świecie futbolu, wzywając do poważnego rozważenia bojkotu mistrzostw świata 2026. W wypowiedzi dla Hamburger Morgenpost jasno stwierdził, że "zdecydowanie nadszedł czas" na dyskusję o tak drastycznym kroku.
Göttlich, który pełni również funkcję prezydenta FC St. Pauli - klubu znanego z progresywnych poglądów i społecznego zaangażowania - porównał obecną sytuację do bojkotów igrzysk olimpijskich w latach 80. "Jakie były uzasadnienia dla bojkotów igrzysk olimpijskich w latach osiemdziesiątych? Według moich obliczeń, potencjalne zagrożenie jest teraz większe niż wtedy" - argumentował.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Wypowiedź niemieckiego działacza odnosi się do rosnących kontrowersji wokół organizacji wielkich imprez sportowych w krajach łamiących prawa człowieka. Historia pokazuje jednak, że sportowe bojkoty rzadko przynoszą oczekiwane rezultaty polityczne.
Analizując precedensy z przeszłości, międzynarodowe wydarzenia sportowe sporadycznie były przedmiotem bojkotów z przyczyn politycznych lub moralnych. Gdy już do takich sytuacji dochodziło, ich skuteczność była co najmniej dyskusyjna. Bojkoty często nie osiągały zakładanych celów, a ich główną konsekwencją było pozbawienie sportowców możliwości rywalizacji na najwyższym poziomie.
Kluby w artykule
Pytanie brzmi: czy w obecnych czasach bojkot mundialu miałby większą siłę oddziaływania? Göttlich uważa, że dyskusja na ten temat jest nie tylko potrzebna, ale wręcz niezbędna w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej.
Powiązane kluby
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet