Stuttgart w czołówce Bundesligi - ale czy utrzyma gwiazdy?
VfB Stuttgart pod wodzą Sebastiana Hoenessa ponownie znalazł się w czołowej czwórce Bundesligi, ale przed klubem z Baden-Wirttemberg kolejne trudne wyzwanie - utrzymanie najlepszych zawodników w letnim oknie transferowym.
Najnowsza wygrana z FC Köln tylko potwierdza, że Stuttgart rzeczywiście dołączył do elity niemieckiego futbolu. Słowa rozczarowanych graczy i trenera Kolończyków po meczu są najlepszym dowodem na to, jak wysoką pozycję w hierarchii osiągnął zespół Hoenessa.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Marius Bülter, napastnik FC Köln, nie ukrywał frustracji: "To nie drugi, ale piąty czy szósty raz siedzimy w szatni po meczu, nie mając sobie wiele do zarzucenia, a mimo to wychodzimy z pustymi rękami". Trener Lukas Kwasniok porównał sytuację swojego zespołu do "Dnia świstaka", podkreślając, że jego podopieczni zaprezentowali się więcej niż przyzwoicie przeciwko mocnemu rywalowi.
Dla Köln porażka ze Stuttgartem to kolejna z serii pechowych historii w tym sezonie. Podobnie było w domowej porażce z RB Leipzig czy w meczu z Bayernem Monachium, gdzie mistrzowie objęli prowadzenie dopiero w końcówce spotkania. Jesienią w Dortmundzie Effzeh przegrało w doliczonym czasie gry po golu Maxiego Beiera.
Kluby w artykule
Teraz przed Stuttgartem stoi jednak prawdziwy test. Klub musi udowodnić, że potrafi nie tylko osiągnąć sukces sportowy, ale również utrzymać w swoich szeregach kluczowych graczy przed kolejnym sezonem. Historia pokazuje, że małe kluby często tracą swoje gwiazdy po udanych kampaniach.
Wspomniani zawodnicy
Powiązane kluby
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet