USA przegrywa z Belgią 2:5 - przepaść wciąż ogromna
Reprezentacja Stanów Zjednoczonych poniosła bolesną porażkę 2:5 w meczu z Belgią, co pokazuje, że dystans między tymi drużynami od mundialu 2014 wcale się nie zmniejszył. Amerykanie rozpoczęli spotkanie obiecująco - w 39. minucie Weston McKennie wykorzystał błąd belgijskiej defensywy i technicznym strzałem pokonał bramkarza Senne Lammensa, dając prowadzenie swojej drużynie.
Nowy selekcjoner USA, Mauricio Pochettino, zachowywał jednak spokój nawet po objęciu prowadzenia. Podczas gdy jego asystenci celebrowali gola, argentyński szkoleniowiec siedział nieruchomo, z zadumą obserwując rozwój wydarzeń na boisku. Ta postawa okazała się prorocza - Amerykanie kompletnie się rozsypali w dalszej części meczu.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Belgia, wykorzystując słabości defensywne rywali, zdobyła pięć bramek i zademonstrował klasę, która dzieli ją od amerykańskiej kadry. Dla Pochettino to bolesna lekcja na początku jego przygody z reprezentacją USA. Argentyński trener, który prowadził wcześniej Paris Saint-Germain czy Tottenham, musi teraz szybko znaleźć recepty na problemy swojego zespołu.
Ta porażka pokazuje, że droga USA do światowej czołówki jest jeszcze bardzo długa. Mimo że minęło już 12 lat od ostatniego mundialu, na którym te zespoły się spotkały, różnica w poziomie sportowym pozostaje ogromna. Pochettino będzie musiał ciężko pracować, by przygotować swoich podopiecznych do przyszłych wyzwań.
Wspomniani zawodnicy
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet