Powrót do wiadomości

VAR kontra emocje: kto wygra w Premier League?

pon., 9 lutŹródło: The GuardianOryginalny artykuł

Być może jedyną rzeczą, co do której wszyscy się zgadzają, jest fakt, że bramka Rayana Cherkiego z własnej połowy w doliczonym czasie gry podczas szalonego meczu Manchester City z Liverpoolem została słusznie anulowana zgodnie z literą prawa. Sędzia Craig Pawson wraz ze swoim zespołem VAR z Stockley Park potrzebowali nieco czasu, ale ostatecznie podjęli właściwą decyzję.

Cały incydent przypominał bardziej curling niż piłkę nożną - Cherki posłał piłkę w stronę bramki z taką siłą, by ledwo przekroczyła linię bramkową, nie powodując nawet drgnięcia siatki. Gdyby kopnął mocniej, uniknąłby całej tej nudnej debaty, ale sytuacja rozwinęła się w zupełnie innym kierunku.

Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera

Sprawdź Fuksiarz →

Zanim VAR zdążył zareagować, doszło do przepychanki między Dominikiem Szoboszlaiem a Erlingiem Haalandem. Ta konfrontacja ostatecznie doprowadziła do anulowania bramki i słusznego wykluczenia węgierskiego pomocnika. Cała sytuacja rozpętała żywiołową dyskusję między zwolennikami decydowania o meczach na podstawie 'klimatu' gry, a tymi, którzy popierają technologię VAR.

Incydent doskonale obrazuje obecny dylemat Premier League - czy lepiej polegać na tradycyjnych sędziowskich 'przeczuciach', czy na zimnej precyzji technologii? W tej konkretnej sytuacji VAR miał rację, ale debata o przyszłości arbitrażu w najlepszej lidze świata z pewnością będzie trwała dalej.

Kluby w artykule

Tymczasem w mediach pojawiają się także spekulacje dotyczące najnowszego transferu Jhona Durana do Rosji, co wywołuje mieszane reakcje wśród kibiców i ekspertów.


Powiązane kluby

Postaw na swój klub!

1000 PLN + 10 PLN freebet

Załóż konto