Bellamy uspokaja Walię przed decydującymi meczami o MŚ
Craig Bellamy, selekcjoner reprezentacji Walii, ma jasny plan na półfinał baraży o mistrzostwa świata. Jego drużyna zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną na Cardiff City Stadium, a stawką jest awans do finału play-offów.
Bellamy, znany z intensywnego podejścia do futbolu, tym razem stawia na spokój i opanowanie. Podczas konferencji prasowej w ośrodku treningowym w Hensol porównał swoich zawodników do Usaina Bolta. "Widzieliście kiedyś Bolta na 100 metrów? Uśmiecha się, macha do ludzi. Owszem, pomaga mu to, że wie, iż może biec na 60% swoich możliwości i i tak wygra, ale odkrył sztukę bycia zrelaksowanym, by móc biec z maksymalną prędkością. Jeśli jesteś spięty, walczysz sam ze sobą" - tłumaczył szkoleniowiec.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Selekcjoner Walii od niedzieli, kiedy zespół rozpoczął przygotowania, konsekwentnie przekazuje swoim podopiecznym jedną wiadomość - nie ma miejsca na presję. "Wszyscy czegoś chcemy, ale sam fakt, że bardzo czegoś pragniemy, nie oznacza, że to dostaniemy. W sporcie nie lubię słowa 'presja'. To przywilej być tam, gdzie jesteśmy. Dlaczego nie mielibyśmy się tym cieszyć?" - pytał retorycznie Bellamy.
Doświadczony trener, który sam występował na najwyższym poziomie, przekonuje, że zawodnicy powinni traktować nadchodzące wyzwanie jako nagrodę, a nie ciężar. "Jeśli nie potrafisz się tym cieszyć i odczuwasz tylko presję, to nie jesteś stworzony do sportu wyczynowego. Jak to włożysz sobie na barki, to cię to nigdzie nie zaprowadzi" - ostrzegał.
Walia ma przed sobą dwa potencjalne mecze - jeśli pokona Bośnię, pięć dni później na tym samym stadionie zagra finał baraży o upragniony awans na mundial.
Wspomniani zawodnicy
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet