Czerwona kartka i nagroda MVP? Tak, to możliwe!
Czy zdarza się, że piłkarz otrzymuje czerwoną kartkę, a jednocześnie zostaje wybrany najlepszym zawodnikiem meczu? Odpowiedź brzmi: tak, i to wcale nie jest tak rzadkie zjawisko, jak mogłoby się wydawać.
Jednym z najciekawszych przykładów z ostatniego czasu jest sytuacja Anthony'ego Gordona z Newcastle United. W pojedynku przeciwko West Ham United w 2024 roku, skrzydłowy został ukarany drugą żółtą kartką za kopnięcie piłki po gwizdku sędziego. Paradoks polegał na tym, że dokładnie w momencie, gdy Gordon opuszczał boisko, komentatorzy TNT Sports ogłaszali go najlepszym zawodnikiem spotkania.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Sytuacja była tym bardziej kontrowersyjna, że Newcastle ostatecznie wygrało 4-3 w dramatycznych okolicznościach. Wielu kibiców wskazywało, że Harvey Barnes, który wszedł z ławki i strzelił dwie bramki, przyczynając się do spektakularnej remontady, bardziej zasługiwał na to wyróżnienie.
Takie paradoksalne sytuacje pokazują, jak skomplikowana może być ocena występu piłkarza. Zawodnik może dominować przez większą część meczu, kreować akcje, strzelać bramki czy asystować przy golach, ale jedna nierozsądna decyzja prowadzi do przedwczesnego zejścia z boiska.
Historia futbolu zna więcej podobnych przypadków, gdzie indywidualne błędy nie przekreślały wcześniejszego, wybitnego występu. To dowód na to, że piłka nożna potrafi być nieprzewidywalna do samego końca.
Wspomniani zawodnicy
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet