Dyche na cenzurowanym - właściciel musi podjąć decyzję
Sean Dyche znalazł się w bardzo trudnej sytuacji po bezbramkowym remisie Nottingham Forest z ostatnią w tabeli drużyną Wolves na własnym stadionie. Rezultat ten jeszcze bardziej skomplikował pozycję 52-letniego szkoleniowca, który od dłuższego czasu znajduje się pod presją kibiców i mediów.
Bezbramkowy remis z drużyną walczącą o utrzymanie w lidze to kolejny cios dla Forest, które ma aspiracje na znacznie wyższe cele w tym sezonie. Fani The Reds coraz głośniej wyrażają swoje niezadowolenie z gry zespołu oraz decyzji taktycznych trenera. Atmosfera na City Ground staje się coraz bardziej napięta, a każdy kolejny słaby wynik tylko potęguje krytykę.
Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera
Sprawdź Fuksiarz →Dyche, który objął stery w Nottingham Forest z nadziejami na stabilizację drużyny, obecnie musi mierzyć się z rosnącą krytyką swojej pracy. Sposób gry zespołu, szczególnie w meczach domowych przeciwko teoretycznie słabszym rywalum, budzi coraz więcej wątpliwości co do skuteczności jego metod.
Teraz piłka jest po stronie właściciela klubu, który musi zdecydować, czy nadal wierzy w projekt z obecnym trenerem, czy też czas na zmiany. W świecie futbolu takie sytuacje często kończą się rozstaniem, szczególnie gdy wyniki nie idą w parze z oczekiwaniami. Najbliższe mecze będą kluczowe dla przyszłości Dyche'a w Nottingham Forest.
Kluby w artykule
Wspomniani zawodnicy
Powiązane kluby
Postaw na swój klub!
1000 PLN + 10 PLN freebet