Powrót do wiadomości

Sobotnia Premier League w cieniu tragedii w Minnesocie

pon., 26 styŹródło: The GuardianOryginalny artykuł

Sobotni poranek w Minnesocie. Właśnie rozpoczęła się kolejka Premier League, gdy do mediów społecznościowych trafiają kolejne drastyczne nagrania. Tym razem ofiarą brutalnej przemocy stał się kolejny członek lokalnej społeczności, zabity przez służby imigracyjne ICE. To już nie pierwsza taka tragedia w ostatnim czasie.

Dla milionów ludzi na całym świecie sobota oznacza jedno – piłkę nożną. To dzień, kiedy przed telewizorami zasiadają fani Premier League, La Liga czy Bundesligi. Tradycja, która trwa już dekady. Jednak mieszkańcom Minnesoty trudno jest dziś skupić się na sporcie, gdy za oknem rozgrywa się prawdziwy dramat.

Obstawiaj mecze u legalnego bukmachera

Sprawdź Fuksiarz →

Ironia losu sprawia, że zaledwie osiem tygodni temu FIFA przyznała swoją Nagrodę Pokoju prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Wyróżnienie to ma trafiać do osób wykazujących się "wyjątkowymi i nadzwyczajnymi działaniami na rzecz pokoju". W grudniu wielu kibiców żartowało z tej decyzji w internecie. Dziś jednak nikomu nie jest do śmiechu.

Kontrast między spokojem sobotniego meczu a brutalną rzeczywistością za oknem staje się nie do zniesienia. Jak można celebrować sport, który promuje jedność i fair play, gdy jego najważniejsza organizacja nagradza osoby odpowiedzialne za eskalację przemocy? To pytanie zadaje sobie dziś wielu amerykańskich fanów futbolu.

Sytuacja w Minnesocie pokazuje, jak bardzo sport jest powiązany z polityką i społeczną rzeczywistością. Dla mieszkańców tego miasta piłka nożna przestała być ucieczką od problemów – stała się ich bolesnym przypomnieniem.


Postaw na swój klub!

1000 PLN + 10 PLN freebet

Załóż konto